Ani tani gadżet z marketu, ani przypadkowy model kupiony „na promocji” nie daje realnego bezpieczeństwa. Odpowiedni wybór oznacza dopasowanie czujnika do konkretnego zagrożenia: tlenku węgla, metanu albo propan-butanu. W mieszkaniu z piecykiem gazowym, kotłem lub kuchenką nie chodzi o „jakiś alarm”, tylko o urządzenie reagujące na właściwy gaz…
Czytaj dalej